Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. więcej informacji
EN
KUP BILET
06 07

Głos tych, których rzadko słuchamy EtnoKraków/Rozstaje, sobota, 6 lipca

Główne koncertowe wydarzenia piątego dnia festiwalu EtnoKraków/Rozstaje odbyły się
ponownie na scenie plenerowej nad Wisłą. W przeciwieństwie do wcześniejszych edycji
imprezy, gdy duża scena mieściła się w centrum Kazimierza, tym razem została ulokowana
nieopodal wawelskiego wzgórza. Okazało się, że folk / muzyka świata równie naturalnie
mieści się, równie świetnie znajduje dla siebie miejsce na Powiślu. Wrażenie to potwierdzała
w sobotę obecność ogromnej grupy słuchaczy i ich reakcje na muzykę płynącą z festiwalowej
sceny. Brzmiały dźwięki z różnych zakątków globu, przywołujące wprost dawne granie albo
wchodzące z tradycją w owocny dialog.
Naturalność
Jako pierwsi na estradzie pojawili czołowi przedstawiciele sceny balfolkowej, muzycy
belgijskiego zespołu Loogaroo. Grupa powstała jako duet, łączący w swej artystycznej kreacji
brzmienie akordeonu diatonicznego i gitary akustycznej. Jak o nich napisano: Pablo Golder
wnosi do twórczości zespołu subtelność i żywiołowość brzmienia akordeonu diatonicznego.
Florian De Schepper z kolei dodaje od siebie rytmiczne i kołyszące tempa, w których
rozwijają się urzekające melodie. Proponowali muzykę pełną bezpośredniości i naturalności,
skłaniającą do tańca i do zasłuchania, szalenie komunikatywną, łatwo przyswajalną, która
trafiała chyba do każdego słuchacza.
Radość
Następnymi bohaterami sceny pod Wawelem byli polscy artyści: znani dobrze w Krakowie i
pamiętani także z ubiegłorocznego festiwalu – członkowie zespołów Raraszek i Pokrzyk.
Okazało się – nie po raz pierwszy – że polska twórczość, odwołująca się bezpośrednio do
tutejszych, również małopolskich, źródeł muzyki wiejskiej może być bardzo atrakcyjna dla
współczesnej publiczności. Wyrazistość, spontaniczność i radość muzykowania młodych
artystów, tworzących wspomniane zespoły, sprawiają, że słucha się ich z prawdziwą
przyjemnością. Potwierdzały to spostrzeżenie reakcje publiczności – zarówno owacyjne
oklaski, jak i bardzo udane próby taneczne pod sceną. Tańczono pod wodzą prowadzących
festiwalowe warsztaty Bogumiły i Piotra Zgorzelskich.
Wrażliwość
Afrykańska artystka Aziza Brahim była bodaj największą gwiazdą tego dnia – i całego
festiwalu. Od dobrych kilku lat jest jedną z najbardziej cenionych wykonawczyń
pochodzących z Czarnego Lądu. Brahim łączy w swej twórczości pozorną prostotę środków z
wyrafinowaniem, lekkość i melodyjność z głębokim przesłaniem. Urodzona i wychowana w
obozie dla uchodźców na granicy Algierii i Sahary Zachodniej niesie ona ze sobą nieustające
wezwanie do zajęcia się sprawami wypędzonych.
Do tego jej twórczość jest niezwykle atrakcyjna od strony muzycznej. Podstawowym źródłem
jej kreacji jest oczywiście muzyka afrykańska. Artystka rozumie ją jednak nowocześnie i
dzięki swej niezwykłej wrażliwości oraz muzykalności łączy te źródła z innymi elementami –
skrótowo mówiąc współczesnej muzyki zachodniej. Te ostatnie elementy wykorzystuje

jednak w takim stopniu, by nie przyćmiły afrykańskiego kontekstu – i sensu – jej
wypowiedzi. Ze swym zespołem dała znakomity koncert.
Nowoczesność
Finałem tegorocznych atrakcji na plenerowej scenie nad Wisłą był występ znanej już w
Krakowie i z radością witanej przez publiczność fińskiej grupy Tuuletar. Ten żeński kwartet,
utworzony przed kilkoma laty przez cztery niezwykłe muzykalne i bezpretensjonalne
wokalistki proponuje muzykę, która z jednej strony jest osadzona w tradycji (czerpiąc stamtąd
inspiracje), z drugiej – proponuje bardzo współczesną, wręcz nowoczesną formę scenicznej
wokalistyki. Wymyśloną przez siebie formułę muzykowania artystki ochrzciły terminem
vocal folk hop – i wszystkie składowe tego terminu zdają się być trafnymi drogowskazami do
dokonań fińskiego kwartetu. Mamy tu zatem formę niemal wyłącznie wokalną, zainspirowaną
tradycją, w jej folkowym rozumieniu, a zarazem odważnie otwartą na natchnienia płynące z
innych stylów (stąd poza śpiewem mamy tu również beatboxing). Publiczność gorąco
oklaskiwała ich występ.
Wyrazistość
Podobnie jak poprzedniego dnia równolegle do rozpoczęcia wieczornych koncertów na scenie
plenerowej nad Wisłą odbył się niezwykle interesujący występ w klubie Alchemia na placu
Nowym. Znakomity program „Artisena” zaprezentował ceniony jazzowy pianista Joachim
Mencel wraz ze swoim kwintetem. Dodajmy, że to właśnie z myślą o tym, projekcie ten
świetny instrumentalista nauczył się grać na lirze korbowej. Słuchaliśmy zatem grania lidera
zarówno na lirze korbowej, jak i fortepianie. Jego znakomita twórczość bardzo dobrze
brzmiała, świetnie „mieściła się” w klubowej atmosferze. Wyraziste nawiązania do ducha
muzyki ludowej dopełniane były wyrafinowanymi partiami solowymi proponowanymi przez
Mencla i towarzyszących mu wybornych instrumentalistów. Ujmowała zarówno lekkość, jak i
precyzja brzmienia, poczucie humoru i dyscyplina wykonawców.
Taneczność
Ten dzień, tradycyjnie już, w godzinach wczesno popołudniowych rozpoczęły działania
warsztatowe w klubie Strefa. Tym razem odbyły się warsztaty balfolkowe, które prowadzili
najpierw członkowie zespołu Loogaroo, a później duet Filip & Vojta. Dodajmy dla porządku,
że już przed południem odbyły się warsztaty pieśni poleskich w sali inicjatywy: Kontakt –
Przestrzeń Ruchu i Tańca, a na scenie przy Galerii Kazimierz odbyły się warsztaty muzyczne
dla dzieci i rodziców.
Na koniec upojnej soboty wielbiciele muzyki folkowej tradycyjnie spotkali się w klubie
Strefa przy ul. św. Tomasza, by świętować Noc Tańca, również w klimatach balfolkowych.
Muzycznymi bohaterami – i wodzirejami – tego wieczoru byli Filip & Vojta oraz Mikulas i
Mr. Folxlide.
Ostatnim akcentem tegorocznego festiwalu będzie niedzielny koncert zespołu Manchester
Inspirational Voices pod wodzą Wayne’a Ellingtona, który odbędzie się o godz. 15 na scenie
plenerowej Nowohuckiego Centrum Kultury. Zapraszamy!